Herbata w muzyce to dość nietypowy temat, prawda? Kiedyś na Facebooku spytaliśmy Was, jakie piosenki o herbacie znacie. Wiele odpowiedzi nas zaskoczyło, ale postanowiliśmy podjąć ten temat i nieco rozszerzyć wiedzę z zakresu herbaty w muzyce. Ten czarny napój stał się inspiracją dla wielu osób, które postanowiły wykorzystać go w swej twórczości. Jak im wyszło? Jeśli jesteście ciekawi, zapraszamy do czytania i… słuchania!

Angielski spleen

Niewątpliwie najbardziej znaną na świecie piosenką, w której pojawia się herbata, jest „Englishman in New York” w wykonaniu Stinga. Ten uroczy tekst jest świetnym obrazem zupełnie odmiennej brytyjskiej kultury. Bazuje co prawda na wielu stereotypach, do których należy właśnie picie herbaty, ale równocześnie poprzez ich powielanie umacnia swoją odmienność. Podobnie zresztą jak „Herbaciane pola Batumi”, które również zwracają uwagę na jeden z najbardziej znanych symboli Gruzji, czyli właśnie herbaciane pola. Kiedyś ciągnęły się one przez setki kilometrów, następnie po okresie komunizmu zniknęły na rzecz przemysłu. Obecnie odradzają się ruchy mające na celu przywrócenie herbacianych pól Batumi.

Herbata w muzyce a… uczucie

Herbata w muzyce nie jest traktowana wyłącznie dosłownie. Wiele piosenek o herbacie odnosi się do miłości, romansów, uczuć. Być może dlatego, że herbata jest symbolem poczucia bezpieczeństwa i pomocy, niejako ratunku, jak również zwyczajności. Przy herbacie śpiewa się o niespełnionej miłości w „Herbacie w barze przy dworcu” (wyk. Czerwony Tulipan), rozmyśla nad romansem w „Herbacianym romansie” (wyk. Justyna Bacz), a nawet nieco humorystycznie wylewa żale przy „Herbatce” (wyk. Kabaret Starszych Panów). Pozytywne uczucia czerpiemy z „Herbaty z miodem” przy podjadaniu „budyniu z gwiazd” (wyk. Viola Brzezińska), a miłosne rozmowy toczą się w obecności „Słomkowej herbaty” (wyk. Tadeusz Krok).

Herbata w muzyce nieco inaczej

Nieco inaczej wspomina o herbacie Katarzyna Nosowska w utworze „Teksański”, jak również zespół Leniwiec w „Herbacie”. Jako element naszego życia herbata w muzyce musiała się pojawić. Jest inspiracją dla wielu artystów, jak również pozytywnych kampanii reklamowych. Herbata często pojawia się jako symbol rodzinnych więzi, wspólnych pogaduszek, a nawet podróży w wielu teledyskach, jak np. „Na wróble” Meli Koteluk czy „Herbata” zespołu Mała Czarna. Wiele świetnych pomysłów powstaje właśnie przy herbacie i mamy nadzieję, że to się nie zmieni.


Komentarze