Wiele osób zieloną herbatę piło tylko raz. I ten jeden raz okazał się dla nich mocno zniechęcający. Często wynika to nie z jakości samej herbaty, a z nieznajomości metod jej zaparzania i traktowania jej identycznie, jak jej czarnego odpowiednika.

Rzecz w tym, że ludzie przyzwyczajeni do zalewania czarnej herbaty wrzątkiem często nie znają innych sposobów przygotowania herbaty. Tymczasem zielona herbata pod wpływem stustopniowej wody staje się zbyt gorzka. Jak więc postępować?

90 stopni

Tyle właśnie wynosi temperatura, w której powinno przebiegać parzenie zielonej herbaty. 90 stopni, czyli tyle, ile zwykle woda osiąga po trzech minutach od wyłączenia po wrzeniu. Co istotne, po kolejnych trzech minutach należy wyjąć sitko lub torebkę. Dłuższe trzymanie jej w wodzie wywoła podobny efekt goryczki, jak w przypadku zbyt gorącej wody.

Dwa parzenia

W kulturze europejskiej wielokrotne zaparzanie tych samych liści herbaty kojarzone jest z uzyskiwaniem słabego i niezbyt smacznego naparu. Warto jednak wziąć pod uwagę, że parzenie zielonej herbaty rządzi się swoimi prawami i w jego przypadku jest trochę inaczej, aniżeli w przypadku czarnej.

Przechodząc do konkretu: zieloną herbatę można parzyć dwukrotnie. Co więcej, wiele osób bardziej docenia właśnie ten drugi napar.

Od razu trzeba jednak zastrzec, że trzeci napar, który byłby zrozumiały gdyby chodziło o białą herbatę, jest tu równie niepożądany, jak drugi w przypadku czarnej.


Komentarze