Dziś zapraszamy do słonecznego Maroka, po to by  nie tylko opowiedzieć o tym turystycznym centrum Afryki, ale także o tamtejszym zwyczaju picia herbaty. To niewielkie państwo położone w północno-zachodniej Afryce nad Oceanem Atlantyckim i Morzem Śródziemnym kojarzy nam się przede wszystkim z gorącym klimatem, egzotyczną kulturą i wielbłądami. Niedawno popularność zdobyła tamtejsza kuchnia obfitująca w liczne przyprawy, mięsa oraz zioła.

Najpierw obrządek, potem…

Maroko słynie z wielu obrządków i rytuałów, które w dobie ogromnego rozwoju turystyki zostały pochłonięte przez brak czasu. Nieliczne tylko miasteczka i wsie mogą pochwalić się kontynuacją wielowiekowych tradycji. Do jednej z takich tradycji należy trzykrotne picie herbaty. Także parzenie odbywa się zupełnie inaczej niż u nas. Głównym składnikiem słynnej herbaty po marokańsku jest gunpowder lub inny rodzaj z tego gatunku, który można znaleźć również na półkach polskich sklepów – przykładem jest Teekanne Green Tea.  Marokańską herbatę zaparza się w całkowitej ciszy. Przy podawaniu wlewa się z wysoka do szklaneczek – należy wypić trzy szklanki: za zdrowie, za miłość i za śmierć. Niedopełnienie obowiązku skutkować może obrażeniem gospodarza, który jednocześnie jest zobowiązany do nieodmawiania tego napoju nikomu.

Zupełnie inny sposób zaparzania, czyli herbata po marokańsku

Herbatę zieloną wrzuca się do dzbaneczka – 3 łyżeczki – następnie dorzuca się trzy łyżeczki cukru oraz ogromną ilość mięty, aż do wypełnienia całego naczynia. Składniki zalewa się wrzątkiem, odczekuje chwilę (liście gunpowder muszą się rozwinąć), a następnie wylewa tak powstały napar. Kolejnym krokiem przygotowania herbaty po marokańsku jest dodanie jeszcze dwóch lub trzech łyżeczek cukru i  dopełnienie dzbaneczka liśćmi mięty. Ponownie zaparzamy wrzątkiem. Po 10 minutach od drugiego zaparzenia niektórzy jeszcze podgotowują ten napój. Jak można sobie wyobrazić, jest on baaaardzo słodki, jednak doskonale gasi pragnienie. Naszą radą jest dodanie zamiast dużej ilości mięty, herbaty Teekanne Green Tea Lychee, która nada wywarowi ciekawy smak. Oczywiście do herbaty po marokańsku można użyć mięty suszonej lub świeżej. Dla nas zapewne napój okaże się za słodki, ale będąc w Maroko, warto choć raz go spróbować.

Nasza podróż dobiega końca

Zapraszamy jednak do regularnego czytania bloga, na którym znajdziecie ciekawe przepisy, informacje ze świata herbaty oraz na którym zabierzemy Was w interesujące herbaciane wędrówki dookoła świata ;) Dziś możecie uraczyć się herbatą po marokańsku, która jest idealnym przykładem kuchni tego regionu słynącej ze spożywania niewyobrażalnych ilości cukru. W tamtejszej kulturze jest on wyznacznikiem bogactwa i powodzenia.

 


Komentarze