Japońska ceremonia

Herbata japońska traktowana jest jako nierozerwalny element kolebki historii herbaty, który na tle innych tradycji spożywania herbat z całą pewnością się wyróżnia. Wyjątkowa konsumpcja herbaty japońskiej w istocie odnosi się do samego sposobu przygotowywania herbaty, który w Japonii był przekazywany z pokolenia na pokolenie. Z całą pewnością herbata japońska i jej historia nie powinny zostać zapomniane. Pośród wielu obyczajów związanych z piciem herbaty, to właśnie japoński zwyczaj wyraźnie zaznaczył się w historii tego napoju. W Japonii ceremonia herbaciana występowała pod nazwą chanoyu, która w tłumaczeniu oznacza wrzątek na herbatę. Drugą zamienną nazwą ceremonii picia herbaty w tradycji japońskiej jest słowo chadō. Z kolei ten wyraz tłumaczony jest jako droga herbaty. Japończycy oba słowa rozumieją w dwojaki sposób, mianowicie z jednej strony ceremonia picia herbaty stanowi przenośnię odnoszącą się do wewnętrznego rozwoju człowieka, z drugiej zaś drogę jaką herbata japońska musi przebyć.

Herbata japońska na mapie herbacianej historii

Sama tradycja spożywania herbaty narodziła się w słynnej epoce Muromachi. Do tak spektakularnego rozwoju tradycji spożywania herbaty z całą pewnością przyczynił się szogun Ashikaga Yoshimitsu, który panował wtedy nad terenami współczesnej Japonii. Ashikaga znany był z zamiłowania do sztuki, którą skrupulatnie zbierał i tworzył czarujące kolekcje od pudełeczek, po czarki, na imbrykach kończąc. Podczas licznych przyjęć ówczesny władca Japonii uwielbiał pokazywać swoje dzieła sztuki gościom, którzy przyjeżdżali do niego z całego kraju. Podczas pokazów herbacianej sztuki władca, chcąc zabawić gości, przeprowadzał konkurs dotyczący rozpoznawalności smaku herbaty, która podawana była w naczyniach z jego prywatnej kolekcji.

Herbaciany mnich

Drugą ważną ikoną, która związana jest z japońską tradycją picia herbaty jest niedoszły, buddyjski mnich Murata Mokichi. Murata początkowo był uczniem buddyjskiego klasztoru, jednakże przebywał w nim stosunkowo krótko. Murata został usunięty z klasztoru ze względu na swoje lenistwo, które były srogo zabronione. Murata rozpoczął zatem wędrówkę do kolejnego klasztoru, gdzie ku jego szczęściu został włączony w szeregi zakonników. Jednakże w nowym miejscu Murata pomimo wielu starań cierpiał na inną przypadłość niż lenistwo. Tym razem miał poważne problemy z opanowaniem stanu senności. Murata za radą swojego klasztornego brata postanowił sięgnąć po herbatę, której właściwości miały pobudzić go do działania i jednocześnie wyprowadzić ze stanu senności. Herbata japońska pomogła Muratowi, który był tak bardzo oczarowany jej aromatem i smakiem, że z czasem zaczął organizować spotkania towarzyskie, których głównym celem było picie herbaty. Życiowe ścieżki Muraty i Ashikaga skrzyżowały się, kiedy to władca podczas spaceru usłyszał o słynnych spotkaniach mnicha. Ashikaga postanowił zaprosić mnicha, gdyż sam chciał zgłębić tajniki ceremonii spożywania herbaty. Dzięki temu ceremonia picia japońskiej herbaty dynamicznie się rozwijała na terenach Japonii i funkcjonuje tam do dnia dzisiejszego.


Komentarze