Jeśli pominąć cukier, jedynym oczywistym dodatkiem do herbaty wydaje się cytryna. Czy jednak to jedyna opcja? Czy można smak tego napoju urozmaicić w inny sposób?

By było kwaśne

Skoro mowa o cytrynie, już na początku warto wspomnieć właśnie o jej odpowiednikach. Najprostszym z nich jest plasterek z owocu pigwy. Ale uwaga! Świeża pigwa w porównaniu z cytryną jest o wiele bardziej kwaśna (w przypadku owocu suszonego jest to mniej wyraźne). Warto jednak spróbować, bo smak jest naprawdę oryginalny, a jednocześnie jednak dostarcza naprawdę ogromnej dawki witaminy C.

Zamiast pigwy możemy wykorzystać odrobinę liści hibiskusa. W porównaniu z pigwą hibiskus jest mniej kwaśny, jednak z cytryną jak najbardziej może konkurować. Samej herbacie nadaje czerwonawej barwy, natomiast pod względem – podobnie jak w przypadku pigwy – możemy mówić o dostarczeniu dużej ilości witaminy C (większej, niż w przypadku cytrusów).

Delikatna słodkość

Niektóre dodatki do herbaty mogą nadać jej lekkiej słodkości. Co jednak warte zaznaczenia – zupełnie innej, niż w przypadku cukru. Bardziej subtelnej i… zdrowszej. Efekt ten można uzyskać dodając do napoju plasterki jabłka lub mango. Decydując się na dodanie plasterków owoców zamiast cukru, nie tylko unikamy złego wpływu sacharozy, ale tez dostarczamy sobie solidnej dawki witamin.

Odrobina egzotyki

Niektóre osoby dosypują do herbaty… korę cynamonu. Nadaje on swego rodzaju słodkości, choć odmiennej, niż ta uzyskiwana dzięki plastrom owoców. Jednocześnie pozwala skorzystać z właściwości przeciwzapalnych samego cynamonu. Co więcej, cynamon wpływa również na przyspieszenie metabolizmu. Nie należy jednak przesadzać, gdyż zbyt duża ilość kory cynamonu może źle oddziaływać na wątrobę. Zamiast kory, można użyć również jej sproszkowanej wersji. Z kolei całość można wzbogacić kardamonem, uzyskując mieszankę rozgrzewającą.


Komentarze