Wiele osób myli rooibos z czerwoną herbatą. Niesłusznie, gdyż roślina ta nie ma z nim nic wspólnego. Nie znaczy to jednak, że nie warto się nią interesować. Przeciwnie, jako napój sprawdza się on znakomicie.

Dlaczego mylą rooibos z czerwoną herbatą?

Przyczyna jest prosta. Chodzi o kolor, jakim charakteryzuje się rooibos. Można wręcz powiedzieć, że ma z czerwienią o wiele więcej wspólnego, niż Pu-Erh, a więc właściwa czerwona herbata. Jednocześnie fakt, że sprzedawana jest jako „herbatka rooibos” sprzyja temu, by właśnie takie określenie zadomowiło się w ogólnej świadomości.

Jak smakuje rooibos?

Pierwszym skojarzeniem, jakie budzi rooibos, jest lekko miodowy posmak. Mimo, że w rzeczywistości nie ma w nim miodu, nuta smakowa jest bardzo wyraźna. Co warto podkreślić, doskonale komponuje się on z różnego typu dodatkami, co skwapliwie wykorzystują producenci i co cieszy smakoszy tego napoju.

Orzeźwia i ogrzewa

Ciekawostką jest fakt, że rooibos jest jedną z tych roślin, które w formie napoju nadają się zarówno do wykonania napoju schładzającego, jak i rozgrzewającego. To naprawdę uniwersalny napój, a przy tym bardzo przyjemny dla podniebienia. I co najważniejsze, stanowi miłe urozmaicenie dla osób, które znudziło się standardowymi smakami.

Co warto zaznaczyć, rooibos jest tez bardzo zdrowy, między innymi dzięki dużej ilości przeciwutleniaczy. Może i nie dorównuje w tym względzie faktycznej herbacie, ale warto się nim zainteresować.


Komentarze